“Niewinne” zapoznanie z Cobenem

“Niewinne” zapoznanie z Cobenem

Gdybym musiał napisać, ile razy słyszałem od swoich znajomych i przyjaciół bibliofilów, że “muszę” koniecznie sięgnąć po książkę sygnowaną nazwiskiem mistrza kryminału i sensacji z New Jersey, powstałoby coś na wzór grubej encyklopedii. Nie wiem dlaczego, ale opierałem się przed tym wiele lat. Może z przekory, może miałem zbyt wiele innych książek do przeczytania, a jak każdy dobrze wie, wraz z coraz starszym wiekiem czasu ekwiwalent wolnego czasu kurczy się dramatycznie, a może po prostu nie miałem dobrej okazji. Wreszcie jednak nadszedł ten moment i w moje ręce trafiła wreszcie powieść pióra “Kobena” – był to “Niewinny. Wydanie filmowe” (https://www.taniaksiazka.pl/niewinny-wydanie-filmowe-harlan-coben-p-1485789.html).

Moda na ekranizację

Od samego początku popularne książki lądują na ekranach kin i domowych telewizorów. Tak było i tak będzie zawsze. W moim przypadku było jednak odwrotnie. W zeszłym pośrednictwem platformy streamingowej Netflix obejrzałem dwie produkcje oparte na historiach stworzonych przez H. Cobena, było to “Safe” i polskie “W głębi lasu”, po których musiałem przyznać, że coś w tym jednak jest. Postanowiłem więc przeczytać coś papierowego od tego “gościa” i wybór padł na książkę, która również niebawem zostanie przeniesiona do świata filmu i serialu.

Trudny żywot NIEWINNEGO człowieka

Bohater książki “Niewinny. Wydanie filmowe” to Matt Hunter. W młodości przytrafiła mu się historia, które de facto może przydarzyć się każdemu z nas. W czasie bójki, w której był stroną broniącą się, tak niefortunnie uderzył napastnika, że ten zmarł. Tragedia dwóch rodzin, bo jeden z mężczyzn zginął, a drugi musiał pójść do więzienia do dobrych parę lat, bo choć był tutaj naprawdę bez winy, musiał ponieść przewidzianą prawem karę. Nie załamał się i wytrzymał. Po wyjściu zza więziennych murów postanowił, że musi rozpocząć wszystko od nowa. Tak też zrobił: a że nie był głupi, znalazł całkiem dobrą pracę w biurze, a po jakimś czasie poznał Olivię, jego przyszłą żonę i jak mu się wydawało miłość swojego życia – niebawem wzięli ślub, a gdy rozpoczyna się akcja w książce para oczekuje właśnie narodzin dziecka.

Ta, nazwijmy to idylla, zostaje zaburzona pewnego dnia, gdy mężczyzna otrzymuje na swój telefon komórkowy video, na którym dostrzega swoją żonę w dwuznacznej sytuacji z nieznanym mu mężczyzną. Ta akurat znajduje się na delegacji i mężczyzna choć wielokrotnie próbuje, to nie może się z nią skontaktować. Jego wzburzenie jest jednak tak duże, że postanawia odnaleźć mężczyznę z nagrania. Gdy to mu się udaje, okazuje się jednak, że ten został nie dawno zamordowany. W dodatku Matt zauważa, że jest śledzony, a nim samym interesuje policja, która łączy go ze śmiercią pewnej zakonnicy? O co w tym wszystkim chodzi? Gdzie do cholery jest Olivia?

Brawurowa jazda bez trzymanki

Już po lekturze jednej książki tego autora widać, że ten zna się na swojej robocie. Intrygująca historia, ciekawi bohaterowie, liczne zwroty akcji, pędząca, ale zarazem nie zdradzająca zbyt wiele narracja. Wszystko to czyta się z przyjemnością i z zaciekawieniem. Mogę więc polecić “Niewinnego” bez wahania. A ja biorę się za kolejne książki Harlana Cobena, bo wpadłem jak śliwka w kompot!

 

© 2021 Mistrz Coben zaprasza · Crumbs Theme by WPCrumbs